Czytałem uważnie Kronikę jeszcze w stanie wojennym, tuż po wręczeniu mi jej w Niepokalanowie przez ojca Franciszkanina. I tutaj pierwszy TROP. Kim był Franciszkanin, który odnalazł Kronikę? Ktoś chce go może odnaleźć i wręczyć mu egzemplarz Kroniki z podziękowaniem za zapobiegliwość w spełnianiu proroctwa napisanego własną krwią przez jedną z harcerek rozstrzelanych na Borze: „Niech ten marny siew, wyda obfity plon”. Gdyby nie on Kronika zaginałaby zapewne na zawsze (była w stosie makulatury przeznaczonej jak to w Klasztorze – na spalenie).
Zadanie godne Ćwika/Pionierki – Prawdziwy Trop!
Chętnym podam więcej szczegółów.
Czarny Lew
Brawa dla Krzysztofa Miki, który nadzorował cały projekt, z czego wyszło na prawdę zacne dzieło. Czuwajcie, bo nie znacie dnia ani godziny.
Czytałem uważnie Kronikę jeszcze w stanie wojennym, tuż po wręczeniu mi jej w Niepokalanowie przez ojca Franciszkanina. I tutaj pierwszy TROP. Kim był Franciszkanin, który odnalazł Kronikę? Ktoś chce go może odnaleźć i wręczyć mu egzemplarz Kroniki z podziękowaniem za zapobiegliwość w spełnianiu proroctwa napisanego własną krwią przez jedną z harcerek rozstrzelanych na Borze: „Niech ten marny siew, wyda obfity plon”. Gdyby nie on Kronika zaginałaby zapewne na zawsze (była w stosie makulatury przeznaczonej jak to w Klasztorze – na spalenie).
Zadanie godne Ćwika/Pionierki – Prawdziwy Trop!
Chętnym podam więcej szczegółów.
Czarny Lew